• en
  • pl

Uncategorized

mvp_small
MVP – Jak i dlaczego budować minimalną wersję produktu

MVP – Minimum Viable Product

W zasadzie samo łopatologiczne tłumaczenie tego zwrotu powinno wyjaśnić co najmniej połowę nieścisłości – produkt minimalny, bez żadnych zbędnych funkcjonalności. Służący przede wszystkim walidacji modelu biznesowego. Wbrew obiegowej opinii, to niekoniecznie oznacza działającej aplikacji czy portalu (zależnie oczywiście od tego czym jest produkt docelowy). Równie często może to być zwykły film instruktażowy, czy nawet… symulacja. Ręczna.

Rozpoczynając tworzenie startupu często skupiamy się na tworzeniu narzędzia. Poświęcamy więc mnóstwo czasu i środków na budowanie ogromnego, dopieszczonego rozwiązania, wrzucamy pieniądze w marketing i nagle… okazuje się, że rynek nie jest naszym produktem zainteresowany, lub nie jest nim zainteresowany w tej formie! Pozostajemy kilka miesięcy i jeden często niemały budżet do tyłu. Dlatego startując  z nowym rozwiązaniem przygotowujemy w pierwszej kolejności właśnie MVP, namiastkę produktu która rozwiązuje określony problem, bez zbędnych wodotrysków.

Video

Dropbox w pierwszych dniach swojego istnienia nie był ani platformą ani nawet aplikacją. Pierwsze założenia Dropboxa przedstawione zostały jako film instruktażowy. Już samo przedstawienie idei wystarczyło, aby zarówno zainteresować pierwszych potencjalnych użytkowników, zweryfikować zapotrzebowanie jak i otrzymać pierwsze informacje zwrotne o produkcie. Jeszcze wtedy gdy nie istniał!

Landing page

Czy popularne rozwiązanie marketingowe może być MVP? Jak najbardziej. Stwórz landing page przedstawiając ideę która stoi za Twoim produktem i sprawdź jak użytkownicy na nią reagują, czy zapisują się do newslettera (który oczywiście na stronie umieścisz), modyfikuj przekaz za pomocą testów AB. Niewielkim kosztem (nie musisz od razu inwestować w software house, spróbuj na przykład landingów) sprawdzisz, czy istnieje zainteresowanie  i czy Twój przekaz jest jasny dla użytkowników.

Fasada – czyli ręczna praca zamiast algorytmów

Zamiast poświęcić miesiące na przygotowanie algorytmu, możesz pracę programu wykonywać… ręcznie. I nie jest to żart. Niektórzy założyciele rozpoczynali dokładnie w taki sposób. Przykładem jest Zappos, którego właściciel zamiast gromadzić ogromne ilości towaru (butów), wystawiał ich zdjęcia w sieci, a następnie gdy spływały zamówienia kupował produkty w lokalnych sklepach. Oczywiście nie doradzamy próby skalowania biznesu na tym etapie, skończy się to wyłącznie katastrofą. Co prawda Facebook w pewnym momencie zatrudniał dziesiątki ludzi którzy dobierali ludziom treści na ich wall’ach, ale nie jest to droga którą chcecie podążać.

Klasyczny MVP

Klasyczny MVP powinien być do bólu prosty. Niech Twoją pierwszą myślą będzie Google i to jak wyglądała ich pierwsza strona (i w zasadzie jak wygląda do dzisiaj). Jeśli coś nie jest częścią mechanizmy – nie jest potrzebne. Pamiętaj o zasadzie 80/20 – ostatnie 20 procent projektu zajmuje 80 procent czasu. Także lepiej rozwiązać 80% problemu, niż poświęcić 5 razu więcej czasu na, w którym zresztą Twoja konkurencja może zyskać tarcie i Cię wyprzedzić.

 

Chcesz spróbować swoich sił budując startup? Poszerzyć aktualny biznes? Zapraszamy, wspólnie obrobimy Twój pomysł i w krótkim czasie będziesz gotów do wejścia na rynek.